Wszystko zaczęło się nad wodą — i od prostego pytania, na które żadna apka nie umiała mi dobrze odpowiedzieć: „czy dziś w ogóle warto jechać na ryby?".
Cześć. Jestem młodym programistą i wędkarzem. Łowię, odkąd pamiętam — najczęściej z dziadkiem, który przez całe życie zajmował się pogodą zawodowo. To on nauczył mnie patrzeć na ciśnienie, wiatr i księżyc, zanim jeszcze zarzuciłem wędkę. Bo dobry wędkarz wie, że ryba nie bierze „kiedy popadnie" — bierze, gdy warunki są odpowiednie.
Problem w tym, że łączenie tego wszystkiego w głowie — prognozy, ciśnienia, fazy księżyca, pory dnia — jest trudne. Sprawdzałem apki pogodowe, wędkarskie, tabele solunarne. Były albo po angielsku, albo pod ryby morskie, albo pokazywały same surowe liczby bez konkretnej rady. Żadna nie mówiła po prostu: jedź teraz, weź to, łów tam.
Kod spotyka wędkę
Programowaniem interesuję się równie mocno co wędkarstwem. Połączenie tych dwóch pasji było naturalne. Zacząłem od prostego pomysłu: wziąć realne dane pogodowe i przeliczyć je na jeden czytelny wynik — prognozę brań w skali 0–100. Do tego dołożyłem to, czego sam zawsze szukałem: bazę polskich ryb z konkretnymi przynętami i technikami, oraz doradcę, który dobiera sprzęt do warunków.
Dziadek był przy tym od początku — testował, poprawiał, mówił „to bez sensu, ryba tak nie żeruje" albo „o, teraz dobrze". Jego wiedza meteorologiczna i wędkarska jest wpisana w każdy wynik, który pokazuje aplikacja.
Dla polskich wód
Zależało mi, żeby to była apka nasza — po polsku, pod nasze gatunki, nasze rzeki i jeziora. Szczupak, okoń, sandacz, boleń, karp, płoć, pstrąg. Nie tuńczyk i marlin. Prawdziwe ryby, które łowimy nad Nogatem, w jeziorach, na górskich potokach.
Testowałem apkę wszędzie, gdzie łowiłem — od lokalnych wód po wyjazdy. Za każdym razem coś poprawiałem: tu prognoza się nie odświeżała, tam GPS działał wolno, gdzie indziej brakowało gatunku. Krok po kroku apka stawała się coraz lepsza.
To dopiero początek. Mam głowę pełną pomysłów — więcej gatunków, dokładniejsze prognozy, może kiedyś wersja dla wędkarzy z innych krajów. Ale najważniejsze jest to, co już działa: aplikacja, która realnie pomaga podjąć decyzję, kiedy chwycić wędkę.
Dzięki, że tu jesteś. Jak masz pomysł albo znalazłeś błąd — napisz do mnie. Do zobaczenia nad wodą. 🎣
Sprawdź, czy dziś warto jechać
Darmowa prognoza brań dla Twojej miejscowości, bez rejestracji. Pełna wersja z doradcą i 27 gatunkami czeka w aplikacji.
🎣 Sprawdź prognozę za darmo